W branży e-commerce każdego dnia zmagamy się z rutyną, walką o wyniki sprzedażowe i niekończącą się listą zadań. W takim środowisku trudno wygospodarować przestrzeń na kreatywność, a samo słowo „innowacja” może wywoływać w zespole paraliżujący strach przed oceną. Jak zatem przełamać te bariery i sprawić, by burze mózgów zaczęły przynosić przełomowe rozwiązania? Odpowiedzią jest nieszablonowa technika: metoda „Najgorszego Pomysłu na Świecie” (Worst Idea Ever).
Na czym polega metoda „Worst Idea Ever”?
Zamiast zmuszać zespół do generowania genialnych, gotowych do wdrożenia pomysłów, prosimy o coś zupełnie odwrotnego. Niezależnie od tego, z jakim wyzwaniem e-commerce (lub innym) się mierzycie, zadaniem zespołu jest wymyślenie absolutnie najgorszych możliwych sposobów na jego rozwiązanie.
Prowadząc taką sesję, należy zachęcać uczestników do proponowania pomysłów ekstremalnych, okropnych, a nawet nielegalnych – takich, za które w normalnych warunkach groziłoby zwolnienie z pracy lub trafienie do więzienia. Zespół powinien się przy tym dobrze bawić i śmiać, ponieważ celowo skupia swoją uwagę na absurdach.
Odwrócenie o 180 stopni – od absurdu do innowacji
Magia tej metody dzieje się w drugim kroku. Kiedy na tablicy mamy już listę fatalnych, śmiesznych pomysłów, zespół odwraca je o 180 stopni, szukając ich przeciwieństwa. Ten mechanizm pozwala otworzyć umysł na zupełnie nowe sposoby myślenia i dojść do niezwykle pozytywnych rozwiązań. Jak to wygląda w praktyce?
Wyzwanie: Jak usprawnić szkolenia w organizacji?
- Najgorszy pomysł: Zwalniać wszystkich, którzy się nie uczą. Sprawiać, by pracownicy płakali po wejściu na salę, traumatyzować ich i zawstydzać na LinkedInie.
- Pozytywne odwrócenie: Tworzymy środowisko niezwykle przyjazne i wspierające, w którym uczestnik od samego wejścia czuje się mile widziany, w pełni akceptowany i zrozumiany, co daje mu potężny zastrzyk pozytywnej energii.
Wyzwanie: Jak skłonić zespół do używania sztucznej inteligencji?
- Najgorszy pomysł: Zamrozić podwyżki i zwalniać ludzi, jeśli nie korzystają z AI w swojej codziennej pracy.
- Pozytywne odwrócenie: Zamiast karać, organizacja ulepsza system premiowy, przyznając pracownikom dodatkowe bonusy za stworzenie rozwiązań opartych na AI, które ułatwiają pracę całemu zespołowi. Z okropnego, negatywnego pomysłu wyłoniło się świetne, motywujące rozwiązanie biznesowe.
Dlaczego to działa? Koniec strachu przed oceną
Generowanie nowych pomysłów jest równie ekscytujące, co przerażające. Podczas tradycyjnych spotkań pracownicy często milczą, obawiając się, że ich pomysł zostanie uznany za głupi, wyśmiany, lub storpedowany tekstem: „próbowaliśmy tego 5 lat temu i nie wyszło”. Takie sytuacje wywołują poczucie winy i wyłączają kreatywność.
Metoda „Najgorszego Pomysłu na Świecie” rozwiązuje ten problem, ponieważ buduje w zespole poczucie bezpieczeństwa psychologicznego, które jest absolutną podstawą innowacji. Skoro zadaniem jest wymyślenie czegoś najgorszego, nikt nie boi się oceny. Każdy może swobodnie dzielić się pomysłami i wspólnie z innymi oswajać się z niepewnością. Tworzy się w ten sposób otwarta przestrzeń do zabawy, w której – paradoksalnie – poprzez negatywne, fatalne idee odkrywamy nowe, wspaniałe możliwości dla naszego e-commerce.
O tej technice – oraz wielu innych praktycznych aspektach innowacji w e-commerce w jednym z odcinków podcastu opowiedział Leo Chan – założyciel Abound Innovation Inc., Keynote Speaker, posiadacz 55 amerykańskich patentów, twórca Abound Innovation Process oraz certyfikowany trener LEGO Serious Play: